Bez kategorii

40 euro do każdej faktury? Jak to działa po nowelizacji [koszty windykacji]

W ubiegłych dwóch latach naliczałem dłużnikom równowartość 40 euro do każdej niezapłaconej na czas faktury… Wynikało to z interpretacji ustawy z dnia  8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych. Owszem czasami dochodziło do patologii, szczególnie przy wierzytelnościach o niskich nominałach, kiedy dłużnik mający np: 4 faktury po 200 zł czyli łącznie na 800 zł, został wzywany do zapłaty kwoty ponad 1440 zł…

Zamiast 800 zł, dłużnik musiał zapłacić nawet 1440 zł – przed nowelizacją.

Nigdy jednak nie egzekwowaliśmy tego typu opłat przy tak niskich nominałach. Bardziej wynikało to z funkcjonowania mojego systemu do windykacji. Jednak przyznam, że tego typu „zawyżanie” kwot dawało większą możliwość do negocjacji z dłużnikami, którym umarzało się te koszty.

W wyjątkowych sytuacjach opłaty te były egzekwowane, ponieważ w przypadku niektórych spraw odzyskanie wierzytelności jest rzeczywiście kosztowne.

obrazek pokazuje opłaty 40 euro opisane w specyfikacji zadłużenia

40 euro do każdej faktury czy nie?

1 stycznia 2016 r. weszła w życie nowelizacja ustawy z dnia  8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych. Niezwykle istotnym elementem z punktu widzenia wierzyciela jest zmiana dokonana przez ustawodawcę w zakresie art. 10 Ustawy.

Zgodnie z dotychczasowym brzmieniem przepisu: „Wierzycielowi, od dnia nabycia uprawnienia do odsetek, o którym mowa w art. 7 ust. 1 lub art. 8 ust. 1, bez wezwania, przysługuje od dłużnika z tytułu rekompensaty za koszty odzyskiwania należności równowartość kwoty 40 euro przeliczonych na złote, według średniego kursu euro ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie pieniężne stało się wymagalne.” Zacytowana treść dotychczasowego przepisu, budziła wątpliwości w praktycznym stosowaniu i stwarzała niepewność po stronie wierzycieli, chcących skorzystać z uprawnienia im przysługującego. Treść przepisu bowiem nie przesądzała jednoznacznie, czy równowartość kwoty 40 euro  przysługuje wierzycielowi od każdej faktury czy od każdej umowy, w ramach której mógł on wystawić dużą ilość faktur.

[można pominąć w czytaniu] Art. 10 Ustawy, na skutek nowelizacji w oparciu o ustawę z dnia 9 października 2015 r. o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw, zastał zmieniony i rozbudowany poprzez dodanie, do zmodyfikowanego brzmienia, ust. 3.

Zmiany od 10 stycznia 2016 roku.

Zgodnie z art. 10 Ustawy, który będzie obowiązywał od dnia 10 stycznia 2016 r. „1. Wierzycielowi, od dnia nabycia uprawnienia do odsetek, o których mowa w art. 7 ust. 1 lub art. 8 ust. 1, przysługuje od dłużnika, bez wezwania, równowartość kwoty 40 euro przeliczonej na złote według średniego kursu euro ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie pieniężne stało się wymagalne, stanowiącej rekompensatę za koszty odzyskiwania należności. 2. Oprócz kwoty, o której mowa w ust. 1, wierzycielowi przysługuje również zwrot, w uzasadnionej wysokości, poniesionych kosztów odzyskiwania należności przewyższających tę kwotę. 3. Uprawnienie do kwoty, o której mowa w ust. 1, przysługuje od transakcji handlowej, z zastrzeżeniem art. 11 ust. 2 pkt 2.”.

40 euro do każdej umowy, a nie każdej faktury.

Wobec powyższego w znowelizowanym art. 10 ust. 1 Ustawy wyraźnie zostało wskazane, że równowartość kwoty 40 euro przysługująca wierzycielowi z tytułu rekompensaty za koszty odzyskiwania należności może być naliczona od transakcji handlowej. Należy to interpretować w taki sposób, że wierzycielowi przysługiwać będzie jedno roszczenie o zapłatę przez dłużnika równowartości 40 euro w odniesieniu do jednej umowy, niezależnie od tego jaką liczbę faktur wystawił.

Wyjątkowo można naliczyć 40 euro do każdej faktury.

Tylko w wypadku istnienia w treści umowy wyraźnego postanowienia, że zapłata następować będzie częściami, rekompensata przysługiwać będzie odrębnie od każdej niezapłaconej części. Wynika to z obecnego brzmienia art. 11 Ustawy. W takiej sytuacji wierzyciel, wystawiając kilka faktur w odniesieniu do poszczególnych części świadczenia, może naliczyć więcej niż jedną rekompensatę. Podobnie w przypadku tak zwanych umów ciągłych, gdy należność pieniężna  powstaje cyklicznie (okresowo).

Czy naliczenie 40 euro należy jakoś udowodnić?

Moim zdaniem nie trzeba, to na tyle niska kwota, że w razie wątpliwości sądu co do wysokości takiej opłaty, możemy udowodnić ile kosztuje windykacja, tym bardziej jak korzystamy z usług firmy windykacyjnej czy systemu do windykacji online.

Można też podeprzeć się Uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2015 roku.

Czy rekompensata za koszty odzyskiwania należności w wysokości 40 EURO, przewidziana w art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (Dz.U. 2013.403) przysługuje wierzycielowi mimo, że kosztów odzyskania należności faktycznie nie poniósł?

  1. Czy konieczną przesłanką do uznania roszczenia o zapłatę 40 EURO za zasadne jest zastrzeżenie w umowie lub wezwaniu do zapłaty terminu płatności przekraczającego 30 dni?

Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2015 r.

Rekompensata za koszty odzyskiwania należności w wysokości 40 euro, przewidziana  w art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (Dz.U. 2013, poz. 403), przysługuje wierzycielowi bez konieczności wykazania, że koszty te zostały poniesione. Roszczenie o rekompensatę w wysokości 40 euro powstaje po upływie terminów zapłaty ustalonych w umowie lub ustalonych zgodnie z art. 7 ust. 3 i art. 8 ust. 4 tej ustawy.

III CZP 94/15 link do tej uchwały

A Wy naliczaliście swoim dłużnikom do każdej faktury 40 euro?

14 thoughts on “40 euro do każdej faktury? Jak to działa po nowelizacji [koszty windykacji]

  1. Tylko debile i szmaciarze korzystają z zapisów tej ustawy… Największy bubel pod przykrywką dobrych intencji, powoduje zwiększenie pracy administracyjnej o 80% – zwłaszcza, że cała masa terminów, na które są wystawiane te noty to terminy sporne zależne od wielu czynników…
    Tylko głupiec nie dostrzeże negatywów tej patologicznej sytuacji…

  2. A tak sytuacja: Są dwie firmy które współpracują ale nie ma zawartej między nimi żadnej umowy. Firma X kupuje średnio raz w tygodniu od firmy Y towar – raz za 10 tyś raz za 20 tyś. Nazbierało się już 6 niezapłaconych w terminie faktur. Czy w takiej sytuacji można uznać, że każda „faktura” to odrębna transakcja i domagać się do pozwanego X 6*40 EURO? Czy w jednym pozwie czy lepiej to z każdej faktury zrobić osobny pozew?

  3. Mam pytanie. Wynajmowałam od spółdzielni lokal uzytkowy w 2015 roku, czynsz wynosił jakieś 150 zł a moje spóźnienia były kilkudniowe, zawsze zapłacone w danym miesiacu choć przyznaję że nie np 4 tylko 16tego danego miesiaca. Gdy rozwiazałam umowe spółdzielnia rozliczyła mnie na piśmie, zapłaciłam jakies groszowe odsetki, zdałam lokal. Teraz dostałam wezwanie do zapłaty 2000 tys zł w ramach rekompensaty. Skoro pisemnie prosiłam o rozliczenie i dostałam takowe to czy wzywanie mnie teraz do zapłaty 2 tysiecy jest zgodne z ta ustawą? Napisałam wyjaśnienie i prosbe o umorzenie ale dostałam odpowiedz, że Unia ustalila taka mozliwosc i oni nie zamierzaja rezygnowac z tego odszkodowania, inaczej skieruja sprawe do sądu. Ja mam wszystkie dokumenty, w których mam napisane, że jestem rozliczone ze Spółdzielnia. Już wtedy powinni znac ten przepis i z niego skorzystac mieli 3 miesiace na rozliczenie mojego stanu konta, nawet wadium zostało mi zwrócone. Rozumiem, że przedawnienie nastepuje po 3 latach ale czy to dotyczy również rozwiązanych i roliczonych umów?? Moze jakas rada co robic?

  4. A co jeśli faktura nie została opłacona bo nie dotarła do nabywcy? Nie wiem nawet czy została wysłana, może zaginęła na poczcie. Faktura z Netii (dokładnie z TK telekom) była jak się okazało na kwotę 12zł a notę wystawiono na 168zł termin płatności z faktury minął kilka dni temu, nie dostałam żadnego wezwania do zapłaty. Czy to nie jest patologia??? Owszem, wiedziałam że mamy taką umowę i faktura powinna dotrzeć, ale do firmy wpływa dziennie kilkadziesiąt faktur, więc nie trudno przeoczyć. Zresztą Netia przecież może w ogóle nie wysyłać faktur tylko poczekać, aż minie termin podany z umowy i wystawiać notę! Usługa została wykonana i nie obchodzi ich nic innego. Nie sądziłam, że w Polskim prawie są takie kwiatki i że komukolwiek przyjdzie do głowy korzystania z tego. Każdy rozsądny klient od razu wypowie taką umowę, a ja ostrzegam innych przed tą firmą

  5. Zarówno w przypadku faktur na kwotę 150 zł, jak i tym bardziej 12 zł, nie było podstaw do naliczania kosztów w takiej wysokości. Nie można bowiem tracić z oczu m.in. art. 5 kodeksu cywilnego. Zastosowanie tak wysokich kosztów w tym wypadku będzie stało w sprzeczności z ich przeznaczeniem, jak również z zasadami współżycia społecznego. Tak samo – przy nieznacznych opóźnieniach też można się wybronić.

    1. Panie Mateuszu, ja bym usunął ten komentarz. Dla mnie to ewidentna reklama (marketing szeptany). Swoją drogą super blog, właśnie złożyłem pierwszy pozew. Bardzo mi pomógł !

  6. Wykonywaliśmy usługę dla Wspólnoty Mieszkaniowej, prace zleciła administracja. Czy możemy domagać się 40 EUR od WM czy administracji ?

    1. Z tego co kojarzę Wspólnota Mieszkaniowa nie jest przedsiębiorcą w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Jeżeli więc nie jest przedsiębiorcą to nie można naliczyć 40 euro, zgodnie z Ustawą i terminach zapłaty w transakcjach handlowych. Administracja rozumiem, nie jest stroną Państwa umowy, to tym bardziej nie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *